|

Wasze hity

KEI

Od 12 lutego kina znów otwarte !!

Od miesięcy miłośnicy X muzy nie mieli możliwości oglądania seansów w kinach. Od dnia 12 lutego kina znów mogą być otwarte

Z otwarciem się dla widzów wstrzymały się na razie multipleksy: Multikino, Cinema City oraz Helios. Otwarte są za to w większości kina studyjne !

Ocean strachu

Open Water
Reżyseria: Chris Kentis

Repertuar filmu "Ocean strachu" w Białymstoku

Brak repertuaru dla filmu "Ocean strachu" na dziś.
Wybierz inny dzień z kalendarza powyżej.

Plakat filmu Ocean strachu
Tytuł oryginalny: Open Water
Czas trwania: 79 min.
Produkcja: USA , 2003
Premiera: 15 października 2004
Dystrybutor filmu: Monolith

Reżyseria: Chris Kentis
Obsada: Blanchard Ryan, Daniel Travis, Saul Stein

Prawdziwa historia młodego małżeństwa, Daniela i Susan (Daniel Travis i Blanchard Ryan) spędzającego wakacje na egzotycznej wyspie. Już kiedy lądują na lotnisku widać, że ich związek jest pełen napięcia wynikającego ze stylu życia pracoholików, i że bardzo potrzebują odpoczynku.
Następnego dnia, oboje będąc doświadczonymi miłośnikami nurkowania z akwalungiem, wypływają łodzią pełną innych turystów na podbój rafy. W wyniku kolejnych drobnych nieporozumień, para znajdująca się niecałe 40 minut pod wodą, zostaje opuszczona przez odpływającą łódź.



Średnia ocena: 5.0
rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0
Oceniono 1624 razy. | Oceń film

Wasze opinie

Monika 27. listopada 2005, 11:33

fajny film
są gusta i guściki ale mnie się film podobał...

Artek :) 18. lutego 2005, 23:45

Jestem trochę zaskoczony, ale film mi się podobał :)
Nie jest to film przeznaczony do oglądania w dużych salach kinowych. Atmosferę tego typu thrillerów najlepiej odczuwa się w swoim domu, kiedy na dworze jest ciemna noc, a reszty domowników akurat brakuje... Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o tym filmie, głosy jakie mu towarzyszyły były dość zachęcające. Miała to być przecież mieszanka „Szczęk” i Wiedźmy z Blair, a jednak, przynajmniej według mnie tak się nie okazało. Film zmusza nas do głębokich refleksji nad życiem jakie prowadzimy lub jekie mozemy mieć. Żeby zrozumieć tego typu produkcje trzeba uruchomić własną wyobraźnię i postawić się na miejscu bohaterów.

lukasz 15. listopada 2004, 20:28

MARNAimitacja pomyslu z BLAIR WITCH PROJECT
NUUUUDA FILM SCHEMATYCZNY, wielka milosc, obwinianie,klotnia, znow kochanie, smierc.bez napiecia bez emocji, lepiej idzcie na rybki z ferajny !!

PePe 15. listopada 2004, 14:46

Nuda
Nawet na (>>) się go źle ogląda. Film zapowiadał się ciekawie, ale tylko 20 minut. Reszta to totalna porażka

Sokrateska 7. listopada 2004, 19:30

ocean strachu = ocean nudy.........
Nuda, nuda, nuda!!!! Ciesz się jeśli wytrwać do końca ci sie uda!!!

Elf_pustelnik 4. listopada 2004, 13:57

Niezadowalający.
Sporadycznie oceniam filmy słabo...
Można oglądnąć, ale nie ma nic ciekawego - racja, że przereklamowany...
Trochę trzyma w napięciu,
ale ogolnie nie jest to coś, czego się spodziewałem...

Wabik 2. listopada 2004, 21:03

Re: Film dokumentalny...
Kikii, może sprawdzisz w jakimś leksykonie filmowym co to jest FILM DOKUMENTALNY...

kikiii 30. października 2004, 21:40

film dokumentaly.......
film raczej nadający sie na mały ekran,to jest dokument z wieloma nieścisłościami nie wiadomo co się stało z tą parą.w tvp można oglądnoć w kinie to strata czasu

Wabik 30. października 2004, 13:38

Przereklamowany, nudny
Punkt wyjścia dobry, ale rozwinięcie kiepskie. Na wykreowanie napięcia w filmie, w którym niewiele sie dzieje, na pokazanie tego, jak ludzi opuszczają siły i nadzieja, jak jest im zimno i głodno, jak puszczają im nerwy trzeba mieć pomysł. Nie wystarczy, że aktor powie "jest mi zimno". Inaczej mówiąc trzeba mieć talent. Twórcom tego filmu talentu nie stało. A ponadto: Fatalne zdjęcia (cały czas nieostre, irytujaco rozedrgana kamera). Jakieś idiotyczne, nic nie wnoszące wstawki pokazujące "życie na lądzie", gdy bohaterowie dryfuja w oceanie. Co to miało być? Wypełniacz czasu? I jeszcze jedno: wbrew temu jak film jest reklamowany, nie jest to opowieść na podstawie autentycznych wydarzeń ("based on a true story" - ha, ha, ha). To ten sam rodzaj pomylenia pojęć (albo nadużycia) co w przypadku filmu "Gniew oceanu". Oba filmy w rzeczywistości są fikcją. Skoro wszyscy uczestnicy wydarzeń zaginęli, to nie wiemy jakie były ich losy. ODRADZAM.

Argi 29. października 2004, 18:49

dobre słowo
Zgadzam się z przedmówcami. To, że tutaj się najeżdża na taki film 3x bardziej niż na "Teksańską masakrę piłą mechaniczną" świadczy tylko o poziomie oceniających. Filmowi należy się pozytyw, choćby za to , że autorom chciało się pomysleć i mieli ambicje zrobić coś innego od reszty tego badziewia, na które to dopiero szkoda kasy i czasu

Odiosus 24. października 2004, 10:27

Nie o to biega
Wydaje mi się że wiele osób jezt zawiedzionych bo nie zobaczyło filmu grozy (patrz: Szczęki)
Ale czego wy się spodziewaliście po filmie za 130 tys.$.Sadze że autorom chodziło o to żeby pokazać bezsilność człowieka wobec natury i że każdy z nas wciągiu kilku minut może znależć się w takiej sytuacji ale kilka godzin zajmuje mu uświadomienie sobie że to koniec. Mnie przerażała sceneria tego filmu dwie istoty na środku oceanu łudzące się że nadejdzie ratunek.
Trzeba się wczuć w sytuację tych bohaterów wtedy będziecie mieć grozę i strach...

diver 22. października 2004, 11:16

mloty
bo spodziewacie sie jelopy, siedzca na tylkach w krk ze zobyczycie film grozy, bo smai nic nie przezyliscie, a jak wam sie nie podoba idzcie na Krzyk 6 (czyli kolejna kupa zlomu) jak potrzebujecie silnych wrazen w kinie, albo ogladnijcie rozowa landynke, jak ktorys z panow ponizej...pozdr

viki 21. października 2004, 18:00

mi sie podobal...
moze to ta prostota tego filmu (caly krecony ponoc cyfrówka), troche jak film dokumentalny. Tylko, ze tak naprawde nie wiadomo co sie stalo z tym malzenstwem - bo zagineli ok. piec lat temu, czy film jest do konca autentyczny?? Pozatym chyba teraz rzadko sie zdarza ze ktos zostaje "zostawiony" - na kazdej lodzi kt. bylam liczyli i spisywali nazwiska nurków!! które sprawdzali po wyjscu z wody.
Jedna rzecz co mnie lekko zdziwila to jakim cudem glówna bohaterka w jednej z ostatnich scen bez ciezarków w piance weszla pod wode....jest to trudne do wykonania :-))

Agacia 21. października 2004, 16:27

Jakis takis dziwny
Gdybym miala punktoweac ten film to bym mu dala 3/6 w skali ocenwoej w szkolach.Slabiutki ten filmik.mysllam ze to bezdie super film naprawde przerazajacy. choc tak nisko go ocenaim i tak lubie takie filmy i nie zmienie decyzji!!!

zyla 18. października 2004, 22:24

raczej słaby....
Właśnie wróciłem, więc na świeżo:
sama historia nie jest odkrywcza - każdy z nas mógł o tym kiedyś pomyśleć. Sposób jej zaprezentowania też nie jest rewelacyjny - pierwsza część kręcona jakby z ręki (myślę, że chodziło o wrażenie filmu dokumentalnego), dalszy ciąg już normalnie.
Aha - odnośnie gry aktorów - początek zrobił na mnie wrażenie totalnie sztucznego - Ci ludzie zachowją się jak na pierwszej randce a nie jak małżeństwo, potem jest lepiej ale nie aż tak żeby powiedzieć dobrze...
Trochę skłania do refleksji (ale niezbyt głebokich), odwołuje się raczej do pierwotnych lęków. Nie zmienia to jednak faktu, że oglądając film zastanawiasz się jak sam zachowałbyś się w podobnej sytuacji i mocniej odczuwasz cały klimat bycia porzuconym na środku oceanu - zdanym tyko na siebie.
Podsumowując - jeżeli zastanawiacie się czy iść na to do kina - nie polecam, a w domu na tv raczej nie wytrzymacie całości (trochę nudzi)... Jedyne co mi się spodobało to równoległe przedstawienie 2 sytuacji ludzi na wakacjach - bohaterów samych, porzuconych na środku pustki oraz reszty ludzi przebywających na wakacjach w hotelu, na plaży czy w klubie. Pozwala to poczuć, że taka sytuacja może mieć gdzieś miejsce, nawet w tym samym miastezku w którym właśnie wypoczywasz. ok. dość ;-) pozdro

NACIĘTY ZA 20 ZYLI 18. października 2004, 10:33

LEPIEJ SIĘ UPIĆ.....
KATASTROFA - POWINNI ZWRACAĆ KASĘ ZA BILETY. DNO (WCALE NIE OCEANU)I SIEDEM METRÓW MUŁU

komin 17. października 2004, 18:16

Ciekawy dla wrażliwszych
Film mi się podobał, oczywiście nie jest to akcja rodem z hollywood i nie miała nią być, polecam jeśli dostrzegacie na co dzień coś więcej niż tylko kasę i party...

Dario 17. października 2004, 14:08

TOTALNA KICHA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
nastawiałem sie na dobry film, ODRADZAM WSZYSKIM,MOZNA USNĄĆ NA NIM,strasznie przereklamowany, MANUELA na POLSACIE odc.463 ciekawszy W 100% P.S POWAŻNIE !!!!!

absinth 17. października 2004, 5:17

Dobry acz nie do końca
Jako film- na 100% dobry, ale zupełnie nie nadaje się jako gra wstępna podczas randki(hehe).Rekonstukcja wydarzeń jest wymysłem reżysera- nie znamy szczegółów bo oboje bohaterowie przepadli bez wieści,to niweczy wrażenie.Napięcie jest budowane znakomicie- jeden z lepszych horrorów jakie widziałe.Acha jeszcze jedno- NERWOWI GINĄ PIERWSI. Warto/można zobaczyć

beny 17. października 2004, 0:12

dno
dowolna interpretacja zdarzeń przez reżysera i scenarzyste, z faktami nie ma nic wspólnego po...20 min filmu

Dodaj nowy komentarz Ocean strachu

Twoja opinia o filmie:

Repertuar kin na telefonie

Teraz w kinach

Repertuar Kin

Premiery

26 lutego
15 lutego
12 lutego

Zapowiedzi

5 marca
12 marca
13 marca
19 marca
» więcej zapowiedzi

Repertuar Kin